niedziela, 18 lutego 2018

Wiosennie

Za oknem zima,
zawsze było mi wszystko jedno,ale teraz
po pobycie w szpitalu ten mróz ,ziąb  mi przeszkadza.
Zaczęłam robić więc kilka kartek Wielkanocnych.


sobota, 17 lutego 2018

Magiczna Kartka

Jak mogłoby byc inaczej,nie mogloby byc.
Nowa kolekcja papierow znow jest magiczna i to jak!
Sprobowac wygrac Candy zawsze mozna i trzeba,ale ja i tak je kupie.
Kwiaty malowane akwarela tak mi sie podobaja,teoretycznie ktos moglby mi powiedziec ,ze namaluj sobie sama;no ale tak nie umiem. 

piątek, 26 stycznia 2018

Just a girl

 Karteczka na każdą okazję.
Zapomniałam domalować brzegi 
spódniczki,ale kto wie,może tak zostawię.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

W błękitach

Tradycyjnie,na niebiesko.
Puki co taki kolory mi najbardziej leżą.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Już naprawdę ostatnia


Dzwonki dzwonią, skarpetki bimbają...
kartka robiona o  ponad godzinę za dużo.
Najwięcej zabrał mi czasu girland ,który składa się
z kilku drucików i porościnanych gałązek z dziurkacza.
Robiłam kartkę jakieś 2 -2 z kawałkiem godzin.

wtorek, 19 grudnia 2017

Bałwanek

Ta praca nie kwalifikuje się do żadnej  kategorii.
Nie ma w sobie odrobiny papieru.
Za to są foarmirowe kwiatki 
robione przeze mnie,
żadne gotowce kwiatowe.
Czapeczkę też malowałam.
No i bałwanek jest  dobry na czarną godzinę,
gdy dopadnie kogoś głód.
W swoim brzuszku ma mnóstwo ryżu.
Uwaga dużo zdjęć







Zgłaszam na wyzwanie do:

piątek, 15 grudnia 2017

Historia pewnej żyrafy

Mam koleżankę,która lubi żyrafki
i przez tą koleżankę włączył mi się
jakiś wykrywacz tych zwierzoli.
Nagle żyrafa tu i tam.
Żyrafki są piękne ,ale cholernie
trudne do malowania.
Tylko raz się pokusiłam by je naszkicować,
ale ze zdjęcia i to trochę rysowanie trwało.
No i pokusiłam się ten drugi raz. Też zdjęcie znalazłam przez  telefonie
przez internet .Poszukałam piękną długoszyją 
z Afryki. Szybki szkic leżąc;
wyjdzie lub nie.Ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu wyszło.
Pokolorowałam farbkami perłowymi i żel penami Sakura.
I o to efekt.
 Domalowałam jej czapkę
 póżniej jemiołę,by było checowniej.

I żyrafka pofrunęła do Wrocławia.