Zrobiłam je zimą, w każdym razie w ubiegłym roku. I o nich zapomniałam.
Zawieszaki do prezentów - edycja letnia 😋
Wykorzystałam gotowe zawieszki,bodajże z Goatbox oraz główne grafiki od Alchemy of Art. I kilka innych.
Zrobiłam je zimą, w każdym razie w ubiegłym roku. I o nich zapomniałam.
Zawieszaki do prezentów - edycja letnia 😋
Wykorzystałam gotowe zawieszki,bodajże z Goatbox oraz główne grafiki od Alchemy of Art. I kilka innych.
... żadnej pracy się nie boi.
Wena mi trochę opadła,ale na szczęście wszystko czym
mogłam ozdobić ten Loyaut
mam ,,pod ręką ".
Mimo to już jestem zmęczona ,bo tył ozdobiłam na odwrót
a swój znak firmowy
nakleiłam z boku myśląc ,
że bok to dół pracy.
Loyaut ma wymiary
23,3x23,3cm
Dobrze więc ,że to koniec,
bo zaczynało mi nie wychodzić.
Niestety Zapomiałam
o wkomponowaniu napisu
,, dziękuję "
i już nigdzie nie pasował.
Kolejna loyaut gotowy.
Jeszcze tylko jeden mi został
do zrobienia.
Chyba ten ostatni pójdzie najtrudniej.
No ale zobaczymy.
Tym czasem przedstawiam
,,Zielono mi"
Pierwotnie pokolorowałam głowę
tuszem Memento,
który niestety pokrył tekturkę
bardzo nierówno.
Więc postanowiłam ją odkleić.
Jak to zrobiłam?
Pomoczyłam wodą i czekałam
aż nasiąkanie i wtedy bardzo łatwo
odchodziło od reszty pracy.
Jednak trzeba bardzo uważać by nie zamoczyć za bardzo.
Kolejna praca w klimacie
urlopowym.
Mnie osobiście bardzo się podoba.
Tekturka z Magicznego Kociołka.
Wygrałam w konkursie kociołkowym
i mogłam kupić tekturki
z 50%- wym pustem.
Tu użyłam perełki w płynie
i mikro kulki.
Powoli tworzę kolejną
mix mediową pracę.
Chyba będę tworzyć dwie naraz.
Tu pokazuję jedną z nich
Nie wiem czy się spodobał czy nie.
Pewnie nie koniecznie,
ale zrobiłam z serca.
Napis jest brokatowy.
Chciałam dodać brokat w paście ,ale wysechł niestety i nie mam żadnego oprócz sypkiego. A taki trudno mi się używa.
Te saneczki dostałam kilka lat temu
i dobrze,że je trzymałam tyle lat.
W końcu się przydały.
Nie chciałam przesadzić z ozdobami.
Nie ma więc napacianego grubo
gessem by imitował śnieg.
Kwiatek przydałby się jeszcze jeden ,
ale mniejszy a że mniejszego nie mam,to jest jeden .
Nie ma tu na zdjęciu doklejonej później gałązki ośnieżonego świerku
a w zasadzie dwóch gałązek.
Dokleiłam je między pierwszą a drugą gałązką patrząc od lewej strony.
Pierwotnie miała powstać kartka ,
ale stwierdziłam , że tak będzie fajniej.
Mnie się bardzo podoba. Tylko jedną
mam taką dużą 18x10 cm ,bo to była wygrana
w losowaniu.
Następne 6 sztuk jest na 6x10 cm.
Narzeczona kuzyna zobaczyła to zdjęcie w necie i myślała że to kartka
i można powiedzieć,
że mi zakosiła 😆 zawieszkę.
Cieszę się ,że zawieszki się podobają,
to dobrze wróży na przyszłość.
Robię ją z konkretnym zamysłem
dla konkretnej osoby.
Mamie się bardzo podoba
Będę robić następne, bo hdf-ek mam trochę i trzeba je ładnie ozdobić.
Chciałabym zrobić jeszcze dwie
by podarować w postaci upominku.
Wykonałam niedawno zawieszkę
z ulubioną grafiką.
Grafika dziewczynki która jakoś tak kojarzy mi się ze spędzaniem lata nad morzem.
Dziewczynka o śniadej cerze z kedziorkami na głowie.
Mialam długo zagwizdke jak cienki kredowy papier wkleić w ramkę.
W końcu jakoś udało mi się to rozkminić.