czwartek, 17 września 2015

Urodziny po japońsku

Długo rozmyślałam nad karteczką.
Miałam mega zagwostkę.
Byłam bliska rezygnacji.
Jednak w ostatniej chwili wrociło nadchnienie 
i się udało.

 Tak wygląda środek
 Lewa strona wewnątrz kartki.
 A to tyłeczek.

2 komentarze:

  1. rewelacja, super pomysł, też, kiedyś robiłam w japońskim klimacie, ale ślubną

    OdpowiedzUsuń