Aniołki podejmowałam na gładkim
wizytowkowym papierze i sobie
je kolorowałam.
12.11
Na przekór porze roku
zrobiłam tą kartkę,specjalnie dla
koleżanki,bo kiedyś jej się ta
karteczka spodobała.
Ta obecna jest bogatsza o wiele kwiatków i inne dodatki. Aż dziwne,że w tedy nie wpadłam na ten pomysł.
Szkoda,że już nie mam tego papieru w hortensje,był rewelacyjny .
Niedawno czyli w listopadzie 😋wylosowałam
oto takie kolekcje papierów
z Craft&You
dziecięca i arktyczną.
Dziecięca jest barwna i słodziutka.
Arktyczna... cóż nie przypadła mi zbytnio do gustu.
Nie będę kłamać i słodzić ,bo wylosowałam,
ale jest nijaka.wykorzystam napewno tła ,ale brakuje mi w niej zdecydowanego mrozu ,puchu śniegowego. Jest zachmurzona brak jasności .Jak na mój gust jest smutna ta kolekcja. Te kolory do
mnie nie przemawiają.
W tym roku kartki świąteczne mi nie szły.
Brak mi było weny , sił i przytłaczało mnie wiele rzeczy . Czułam
bezsens w tworzeniu.
Kocham to co robię ,ale z braku sił nie może to być bardziej lepsze ,bogatsze i Wow.
Moje kartki mają prostą formę z racji ,że do pracy posiadam jedna rękę.
Marzyłam o robieniu kwiatów z formiranu
do swoich prac ,ale do wszystkiego jest mi potrzebna pomoc i trwa wytworzenie takich kwiatków całą wieczność. To zniechęcające.
Mam najtańsze kartki na rynku,wręcz po kosztach a i tak to co zrobię leży w pudełkach .
I nie chodz mi o kasę .
Mam kolejny potężny kryzys...
W tym roku czuje więcej frustracji
niż radości z tworzenia.
Choroba postępuje i wysiłek jest ogromny.
Robię proste rzeczy , które kosztują mnie wiele wysiłku a robota idzie w ślimaczym tempie.
Kartek jest niewiele.
Wyobraźnia i kreatywność chciałaby wiele zdziałać ,ale ciało odmawia współpracy.
Pokażę puki co 3 pocztówki , które zrobiłam z własną ilustracją.
Jedna kartka otwierana
oraz dwie nie otwierane.
Aniołki są mojego autorstwa.